Reklama

Rozmowa z Renatą Janik, posłanką Platformy Obywatelskiej

 
Dla społecznika w polityce też jest miejsce – przekonuje Renata Janik, posłanka, animatorka życia lokalnego w regionie świętokrzyskim.
 
W styczniu Sejm przyjął budżet na 2015 r. Jak go Pani ocenia?
Budżet jest zawsze wynikiem kompromisu między tym, co by się chciało, a tym, na co można sobie pozwolić. Zgadzam się z niezależnymi zagranicznymi ekspertami, którzy właśnie wybrali Mariusza Szczurka najlepszym ministrem finansów w Europie. Jestem dumna z ministra Szczurka, że mając przed sobą rok wyborczy, tak rozsądnie poukładał wszystkie wydatki i nie zaczął rozdawać pieniędzy na lewo i prawo. To byłoby najłatwiejsze, ale konsekwencje dla budżetu państwa – w dalszej perspektywie – opłakane. Wciąż jesteśmy zakładnikami sytuacji międzynarodowej, dlatego budżet musi odpowiadać na wydarzenia globalne. Do kryzysu gospodarczego na świecie dołączyła trudna sytuacja za naszą wschodnią granicą. Wydatki na podtrzymanie dynamicznego rozwoju gospodarczego Polski oraz na poprawę naszego bezpieczeństwa to budżetowe priorytety.
 
Czy w tegorocznych wyborach prezydenckich i parlamentarnych spodziewa się Pani podobnych awantur, jakie miały miejsce po ubiegłorocznych wyborach samorządowych?
Z natury jestem optymistką i mam nadzieję, że po doświadczeniach w wyborach samorządowych Państwowa Komisja Wyborcza – już w nowym składzie – stanie na wysokości zadania i liczenie głosów odbędzie się sprawnie. Wierzę, że PKW dołoży wszelkich starań, aby sytuacja się nie powtórzyła. Problemy z niesprawnym systemem informatycznym nie mogą rzucać cienia na procesy demokratyczne w kraju. 
 
Co Pani sądzi o pomysłach opozycji na wprowadzenie pewnych zmian w kodeksie wyborczym, tak aby głosy wrzucać do przezroczystej urny?
Propozycje opozycji należy rozważyć. Czy przezroczyste urny rozwiążą problem? Chyba nie do końca, ponieważ bardzo ważny jest tzw. czynnik ludzki. Uważam, że sensowne byłoby zaostrzenie wymagań względem osób chętnych do pracy w komisjach. W prasie przeczytałam, że w mojej sąsiedniej gminie jeden z radnych złożył wniosek do sądu okręgowego o ponowne przeliczenie głosów w jego komisji wyborczej. Co się okazało? Członkowie komisji, którzy po wyborach liczyli te głosy, dopuścili się szeregu nieprawidłowości. W efekcie osobie, która wygrała wybory w tym okręgu, mandat został odebrany. Nie był to problem systemu, lecz złego policzenia głosów przez ludzi. Każda zmiana, która przyczyni się do usprawnienia systemu wyborczego, jest bardzo pożądana.
 
Wiecej w numerze

Partnerzy

abk_logo kdm_logo zpap_logo teraz_polska_logo bok_logo kt_com_logo kopd_logo mediatory_logo_2 logo_lp
zamek_krolewski_logo perly_medycyny_logo mfr_orzel2013_logo mgr_orzel2013 mpr_orzel2013 gat_2013_logo logo_pp spp_2013 egd logo
 bwl logo  thingsbulb  cbck logo orly_budownictwa_logo rig_logo_2  logo kart arena  Platforma  retail logo