Reklama
niczego_nam_nie_2Na czym polega „Siła braci”? Na ludzkim, codziennym poziomie chodzi o to, żeby brać odpowiedzialność za siebie i zmieniać świat na lepsze. A jeśli chodzi o muzykę, to po prostu mowa tu o przebojowych, melodyjnych piosenkach, które sprawiają, że czujemy się lepiej. O tym, jak dochodziło do jednego i drugiego, rozmawiamy z Tomaszem Szczepanikiem, liderem zespołu Pectus.

Wasza „Barcelona” to hołd dla stolicy Katalonii jak u Woody’ego Allena czy miasto jest tu raczej symbolem?
To miejsce, w którym wydarzyła się historia prawdziwa. Ja ją tylko opowiedziałem. Trzy przyjaciółki wyjechały na weekend do Barcelony, każda z nich z innym bagażem doświadczeń, każda z innymi planami na życie. I z tego weekendu wszystkie wróciły w pewnym sensie odmienione i z nowymi planami na przyszłość. Los wywrócił ich życie do góry nogami. To właśnie tę historię starałem się opisać. Klipu do piosenki nie mogliśmy też nakręcić w innym miejscu jak tylko w stolicy Katalonii.

Czyli nie ty wybrałeś Barcelonę, tylko Barcelona wybrała ciebie...
Barcelona wybrała osoby w pewnym sensie mi bliskie i za ich pośrednictwem ta historia w pewien sposób również mnie dotyczyła. A ja to wszystko zebrałem w słowno-muzyczną układankę.

„Barcelona” to pierwszy wielki przebój odnowionego Pectusa, który ukazuje też nieco odmieniony charakter zespołu. Wydaje mi się, że na całej płycie mniej jest rocka, a więcej egzotycznych smaczków.
Staraliśmy się na „Sile braci” dotrzeć do pewnych rejonów, do których nie mogliśmy dotrzeć w poprzednim składzie Pectusa. Z różnych przyczyn. Ten skład pozwala mi na więcej, także ze względów osobistych, bliższych, rodzinnych. Postanowiliśmy, że ta płyta będzie początkiem muzycznej podróży, w trakcie której podróżować będziemy po naszych inspiracjach, ale i po miejscach, po których prowadzi nas los. Realizujemy ten plan, zapraszając do jego realizacji gości, co jest wielce fascynujące, bo każdy z nich wnosi swoją energię, wrażliwość, inną umiejętność frazowania, historię. Czasem jest to wrażliwość zupełnie inna niż nasza. Charakterystyczne instrumenty, jak gitara dobro, która zwykle wykorzystywana jest w bluesie i country, flet irlandzki, który możemy słyszeć chociażby w takich produkcjach, jak „Titanic” czy „Gladiator”, czy gitara flamenco, której użyliśmy w „Barcelonie”. Zaproszeni przez nas muzycy włożyli w ten projekt naprawdę mnóstwo serca. W muzyce najbardziej pociągająca jest wielka niewiadoma i to, że nigdy nie możemy przewidzieć, na jakiej muzycznej wyspie zatrzymamy się choćby na chwilę.

Więcej w numerze
fot. Monika Paprocka / Sony Music

Partnerzy

abk_logo kdm_logo zpap_logo teraz_polska_logo bok_logo kt_com_logo kopd_logo mediatory_logo_2 logo_lp
zamek_krolewski_logo perly_medycyny_logo mfr_orzel2013_logo mgr_orzel2013 mpr_orzel2013 gat_2013_logo logo_pp spp_2013 egd logo
 bwl logo  thingsbulb  cbck logo orly_budownictwa_logo rig_logo_2  logo kart arena  Platforma  retail logo