Reklama
sztuka_dobrego_zyciaRozmowa z Mariolą Bojarską-Ferenc, popularyzatorką zdrowego stylu życia i autorką programu „Sztuka życia” w TVP2

W tym roku mija 25 lat odkąd zaangażowała się Pani w pracę propagującą zdrowy i aktywny styl życia. Co przyczyniło się do tego, że postanowiła Pani wybrać akurat taką drogę życiową?
25 lat temu słowo fi tness nie było popularne w Polsce. Tak naprawdę tylko mała garstka osób interesowała się aktywnym stylem życia. Ze sportem miałam do czynienia od dziecka. Byłam gimnastyczką artystyczną, dostałam się do kadry narodowej – zawsze byłam pełna energii. Jako studentka podpatrzyłam, że na świecie bardzo popularny jest aerobik Jane Fondy i szybko sprowadziłam do polski jej kasetę video. Postanowiłyśmy z moją przyjaciółką, że też chcemy zostać takimi propagatorkami i otworzyłyśmy fi tness club na Akademii Wychowania Fizycznego w Warszawie. Jednak na tym nie poprzestałyśmy. Skontaktowałyśmy się z Włodzimierzem Szaranowiczem i Darkiem Szpakowskim przedstawiłyśmy im nowy trend, jakim było ćwiczenie aerobiku w tych kolorowych, obcisłych strojach. Darek patrzył z przymrużeniem oka – nikt nie wierzył, że aerobik będzie za kilka lat tak popularny. Ten pierwszy występ w TVP tak mi się spodobał, że zostałam tam przez kolejnych 25 lat. Najpierw czytałam wiadomości sportowe w Dzienniku, potem przyszedł czas na autorskie programy o zdrowym stylu życia, artykuły w prasie i książki.

Jaka jest różnica między trenerem a instruktorem fi tness?
Trener to osoba gruntownie wykształcona (za taką się uważam), ma opanowane podstawy biologii, kształci się na bieżąco w dziedzinie anatomii człowieka i jego możliwości ruchowych. Bycie trenerem to nie tylko kształtowanie sylwetki i masy mięśniowej. Trener personalny pomaga również w nauczaniu zdrowego stylu życia, potrafi zalecić odpowiedni trening i dietę dla każdej z osób, czy dopasować do jej dolegliwości. Często młodzi instruktorzy, którzy po kilkugodzinnym kursie mogą prowadzić zajęcia ruchowe, nie są świadomi, że mogą uszkodzić lub obciążyć ludzkie ciało. W dodatku, nie posiadają wiedzy, która pozwala im na tworzenie odpowiednich zestawów ćwiczeń dla osób z różnymi schorzeniami np. cukrzycą bądź nadciśnieniem. Nie ukrywam, że zajęcia u takiego instruktora wiążą się z ryzykiem. Ja uczę ludzi przez ekran, to dodatkowe obciążenie, bo nie widzę telewidzów – wszystko muszę mieć przemyślane.

Więcej w numerze

Partnerzy

abk_logo kdm_logo zpap_logo teraz_polska_logo bok_logo kt_com_logo kopd_logo mediatory_logo_2 logo_lp
zamek_krolewski_logo perly_medycyny_logo mfr_orzel2013_logo mgr_orzel2013 mpr_orzel2013 gat_2013_logo logo_pp spp_2013 egd logo
 bwl logo  thingsbulb  cbck logo orly_budownictwa_logo rig_logo_2  logo kart arena  Platforma  retail logo