Reklama
Rozmowa z Rafałem Ziemkiewiczem, dziennikarzem, publicystą i pisarzem

nie_mam_zludzien19 października to data premiery Pana książki „Myśli nowoczesnego endeka”. O czym tym razem Pan rozmyśla?
Tak jak zawsze – o sprawach publicznych. O tym, jak to mówią Amerykanie – how to make a diff erence. Czyli jak zmienić na lepsze, sprawić, żeby było inaczej. Oczywiście jestem już dawno po moim debiucie literackim – w tym roku mam nawet jubileusz 30-lecia debiutu i nie mam już złudzeń, że książki mogą zbawić świat. Myślę jednak, że go poprawiają. Ta książka bierze się z mojego zafascynowania dawną endecką publicystyką, tą z drugiej połowy wieku XIX. Tradycją, która jest dzisiaj zupełnie nieznana, a jest tradycją myślenia bardzo rzetelnego, bardzo propaństwowego. Uważam, że to myślenie jest szalenie potrzebne nam dzisiaj. Pewne pomysły, które pojawiają się w tej publicystyce, są idealnymi receptami do zastosowania w obecnej sytuacji.

Jakie wydarzenia czy sytuacje we współczesnej Polsce wzbudziły w Panu inspirację do napisania książki o takiej tematyce?
Szczerze mówiąc trudno mi prześledzić w pamięci, kiedy zaczęła się ta fascynacja. Oczywiście tradycja rodzinna swoje robi. Dziadek Stanisław był bardzo zapalonym społecznikiem, wójtem Czerwińska nad Wisłą i właśnie lokalnym działaczem Stronnictwa Narodowego. Pewnie gdzieś to wszystko w tyle głowy zawsze mi siedziało, chociaż z moim tatą sporadycznie poruszałem tematy związane z polityką. Mój ojciec starał się raczej trzymać mnie od niej najdalej, namawiał natomiast do czytania, kształcenia się. I w końcu dotarłem także do wspomnianych lektur i przekonałem się, jak bardzo tradycja endecka została zafałszowana. Zrobiono z niej czarnego luda. We współczesnym dyskursie endek jest równoznaczny z takimi określeniami jak – ciemniak, obskurant, antysemita. Kiedy człowiek sięgnie po teksty np. Dmowskiego, nie mówię już o Balińskim, który wydaje mi się dziś jeszcze ciekawszy i jeszcze bardziej aktualny, to nagle można zauważyć, że obcuje się z ludźmi bardzo nowoczesnymi, głęboko myślącymi i absolutnie wolnymi od jakichkolwiek uprzedzeń – w szczególności typu rasistowskiego. Jak zacząłem czytać te książki, to szybko uległem fascynacji. Zwłaszcza, że zawsze miałem w sobie taki odruch przekory - gdy słyszę, że wszyscy dookoła mi coś mówią, mają taki sam pogląd na daną sprawę, to wiem że koniecznie muszę sprawdzić czy aby nie jest inaczej. I właśnie często okazuje się, że jest inaczej. Przed kilkoma laty zająłem się zagadnieniem świętej inkwizycji. Wszyscy ludzie wiedzą co powinni myśleć na ten temat, a jak ktoś zajrzy do źródeł i poczyta poważne opracowania historyków, to się dowie, że to potoczne wyobrażenie nic nie ma wspólnego z prawdą. I z polską historią było, a właściwie jest tak samo. Muszę jednak podkreślić, że nie jest to książka stricte historyczna o endecji czy Dmowskim. To książka o sprawach współczesnych, o tym jak poradzić sobie w kraju, w którym wszelki dyskurs publiczny został podzielony między Kaczora i Donalda.

Więcej w numerze
fot. Michał Wargin

Partnerzy

abk_logo kdm_logo zpap_logo teraz_polska_logo bok_logo kt_com_logo kopd_logo mediatory_logo_2 logo_lp
zamek_krolewski_logo perly_medycyny_logo mfr_orzel2013_logo mgr_orzel2013 mpr_orzel2013 gat_2013_logo logo_pp spp_2013 egd logo
 bwl logo  thingsbulb  cbck logo orly_budownictwa_logo rig_logo_2  logo kart arena  Platforma  retail logo