Reklama
Rozmowa z Janem Pietrzakiem, polskim satyrykiem, aktorem, monologistą, autorem i wykonawcą licznych piosenek, twórcą Kabaretu Hybrydy oraz Kabaretu Pod Egidą

Począwszy od lat 60. był Pan artystą i to świetnym w swoim fachu. Czy dziś zostało coś jeszcze z Pana artyzmu?

Oczywiście, przez pół wieku prowadzę kabaret. A to jest sztuka! Ludzie kupują bilety i dobrze się bawią. Weryfi kują mnie co tydzień jako artystę. Mało jest kabaretów, które funkcjonują bez dotacji państwa lub mediów. A ja utrzymuję się sam od pół wieku. To świadczy, że jesteśmy na tyle ciekawi, interesujący dla naszych współczesnych odbiorców, że chcą słuchać tego co mówimy i tego jak mówimy.

No właśnie, a mówicie tak, że słuchać Was chcą tylko fani PiS-u. Pojawiają się nawet opinie, że Pana artyzm został wygryziony przez propagandę...

To są jakieś głupstwa. Nie było PiS-u, nie było PO, a ja byłem. Propagandę uprawiają w mediach uzależnieni od władzy wazeliniarze. Kiedy przygotowuję felietony albo piszę do tygodnika „Solidarność” – robię to jako dziennikarz. Natomiast zawodowo występuję w kabarecie. I tam trzeba mnie oceniać czy jestem artystą czy nie.

Więcej w numerze

Partnerzy

abk_logo kdm_logo zpap_logo teraz_polska_logo bok_logo kt_com_logo kopd_logo mediatory_logo_2 logo_lp
zamek_krolewski_logo perly_medycyny_logo mfr_orzel2013_logo mgr_orzel2013 mpr_orzel2013 gat_2013_logo logo_pp spp_2013 egd logo
 bwl logo  thingsbulb  cbck logo orly_budownictwa_logo rig_logo_2  logo kart arena  Platforma  retail logo