Reklama
Rozmowa z Tadeuszem Januszkiewiczem, szewcem i właścicielem specjalistycznej pracowni obuwia

buty_od_mistrza02Według szewców o buty najmniej dbają – i tu zaskoczenie – kobiety. Mężczyźni częściej niż one stosują chociażby ochronną pastę. Częściej też niż kobiety decydują się na zamówienie butów na miarę.

Czym zajmuje się Pańska pracownia?
Wykonujemy tu obuwie na indywidualne zamówienie. Razem z klientem wybieramy wzór butów. Robimy obrysy stopy. Uwzględniamy wszystkie wymiary dotyczące tej konkretnej pary obuwia. Te wymiary są niezwykle istotne, bo to one odpowiadają między innymi za to, aby zamówione obuwie pasowało do układu kostnego stopy. Posiadam kwalifikacje ortopedyczne – to daje mi niezbędną wiedzę o budowie stopy i jej potrzebach. Dzięki temu mogę fachowo określić wymogi, które są istotne przy powstawaniu indywidualnej pary obuwia.
W przypadku butów robionych na zamówienie duże znaczenie ma również profilaktyka. To pozwoli zabezpieczyć stopy przed ich ewentualnym późniejszym zniekształceniom stopy. Dobrze dopasowane obuwie, z uwzględnieniem wszystkich potrzebnych walorów, utrzymuje układ kostny we właściwym miejscu.

buty_od_mistrza01Skąd u Pana wziął się pomysł na zostanie szewcem?
Jak to często bywa w życiu, tak i w moim przypadku, zadecydował o tym zbieg okoliczności. Ale w pewnym sensie, ten zawód uratował mi życie. Zdobyłem go w czasie okupacji niemieckiej. Trochę z przymusu – wtedy Niemcy wywozili Polaków na roboty do Niemiec. W Polsce zostać mieli szansę ci, którzy posiadali fach w ręku lub uczyli się jakiegoś zawodu, który z punktu widzenia Niemców był im potrzebny tutaj na miejscu. Dzięki temu, że właśnie rozpocząłem przysposabianie się do zawodu szewca, pozostałem w kraju. I tak zostało do dziś. W trakcie nauki zacząłem coraz bardziej lubić ten fach. Mimo tego, że większość mojej rodziny jest po rozmaitych kierunkach studiów, to ja zostałem już w zawodzie, nie zmieniałem go i pracuję w nim do dziś.
Moi rodzice byli patriotami. W domu ważne były wartości wojskowe. Mój ojciec był piłsudczykiem. Wpłynęła na mnie ta atmosfera i to wychowanie. Kiedy na terenie Polski zaczęło organizować się AK, znalazłem się w ich szeregach. Były to czasy, kiedy nie wolno było się zdekonspirować, żeby nie być „strąconym” do ciężkich robót w kopalni uranu w Polsce. Ujawniłem się dopiero za czasów Gierka. Wówczas podarowano nam namiastkę wolności. To były czasy, w których pracowałem jako szewc w Wojskowej Centrali Handlowej. Potem zdecydowałem o założeniu własnej działalności. I tak jest do dziś.

Kto dzisiaj robi sobie buty na zamówienie?
Chyba najczęściej przychodzą do mnie mężczyźni w średnim wieku. Podejrzewam, że spowodowane jest to faktem, że na rynku wciąż brak dobrego obuwia męskiego.
Moi klienci zwykle są przekonani o tym, że but zrobiony na zamówienie jest zdecydowanie lepszy od tego kupionego w sklepie. Doceniają oni, że obuwie jest trwalsze, bo jest wykonane z lepszej skóry. Ma wzór i fason zgodny z ich wyobrażeniami i jest zdecydowanie wygodniejsze. Wprawdzie buty na zamówienie zwykle są też droższe, ale za tym idzie lepsze wykonanie i większa jakość wykorzystanych materiałów.

Ile czasu potrzeba na wykonanie pary obuwia?
To zależy od rodzaju butów (długie czy półbuty), zastosowanego szycia, wykorzystanego materiału. Najbardziej realny termin to 3-4 dni od momentu zmierzenia stopy.

Teraz mamy srogą zimę. Co należy robić, aby buty przetrwały dłużej niż jeden sezon?
Na to składa się wiele czynników. Duże znaczenie ma jakość skóry, z jakiej zrobione są buty. Dzisiaj stosuje się przyśpieszone metody garbowania skór. Skracają one rzeczywiście czas oczekiwania na materiał, niestety dzięki temu traci on znacznie na jakości. Włókna skóry stają się rozluźnione i chłonne. Przyjmuje ona wówczas wszystko, z czym się zetknie.
Rolę zabezpieczenia butów skórzanych w zimie pełnią dostępne na rynku pasty i spraye. Posiadają one właściwości, które uszczelniają tkankę skórną, przez co nie przyjmuje ona dużej ilości wody. Jednak na sól, notorycznie stosowaną w zimie, nie ma rady. Prędzej czy później wpłynie ona na wygląd butów. Sól wnika w skórę i powoduje, że but twardnieje, potem kruszeje i robią się w nim dziury.
Podczas takiej aury, jaką obecnie mamy za oknem, trzeba codziennie poświęcić czas na ochronę i konserwację naszych butów. Po powrocie do domu należy przemyć w ciepłej lub letniej wodzie, aby zmyć sól z butów. Potem dobrze je pozostawić je na noc, aby wyschły. Rano wystarczy zapastować pastą lub sprayem.

Dziękuję za rozmowę.
Rozmawiała: Marta Schafler

Partnerzy

abk_logo kdm_logo zpap_logo teraz_polska_logo bok_logo kt_com_logo kopd_logo mediatory_logo_2 logo_lp
zamek_krolewski_logo perly_medycyny_logo mfr_orzel2013_logo mgr_orzel2013 mpr_orzel2013 gat_2013_logo logo_pp spp_2013 egd logo
 bwl logo  thingsbulb  cbck logo orly_budownictwa_logo rig_logo_2  logo kart arena  Platforma  retail logo