Reklama
swiete_i_nieswiete_malowanie01swiete_i_nieswiete_malowanie02Znowu mnie zaskoczył, i to po raz drugi, na bieżąco i gorąco, w ciągu jednego roku! Zdawało mi się, że wiem niemało, a nawet może wszystko, co chce i potrafi wyrazić autor, którego znam od dwudziestu lat, a tu nagle on – subtelny abstrakcjonista (w odbiorze) – „wyskakuje” w Centrum Olimpijskim na Wybrzeżu Gdyńskim w Warszawie z wystawą rozciągniętych wszerz, panoramicznych pejzaży realistycznych, intensywnie, wręcz dziko nasyconych kolorem i światłem albo i reflektorem boskim czy nieboskim, i to świecącym jakby spoza ram, ale nie po to, by wydobywać, zarysowywać, obrysowywać znane wszystkim widoki, detale, tylko po to, aby dotknąć nieosiągalnej, nierealnej, złudnej linii horyzontu, tego złudnego dla oka ludzkiego styku nieba i ziemi (jego obraz „Mój pejzaż” dużo mówi, wyraża, „mówi” ziemią rozświetloną intensywnie czerwieniami, żółciami, zieleniami i delikatnymi znaczkami obecności człowieka myślącego, w tym i spadającego sponad linii horyzontu, z ciemno chmurzastego nieba, w smudze światła, ledwie widocznego człowieczka, może beznadziejnie, ale i śmiało szusującego po stoku, jeszcze powyżej linii horyzontu, poza którą musi dalej lecieć, spadać, opadać, aby dotknąć ziemi). Tak – pomyślałem – to jest prawdziwy Maślankiewicz, choć zawsze zawoalowany, nienarzucający się nikomu i niczemu, ani formą, ani żadnymi pomysłami mającymi na celu przekraczanie granic – wszelakich ani tym bardziej w sztuce.
A teraz, na styku lata z jesienią 2009, zaskakuje mnie totalną – przynajmniej z tytułu – metafizyką, objawioną w ambitnym, świeżo twórczym warszawskim Teatrze Kamienica przy alei Solidarności, zatytułowaną jasno, konkretnie – „Święte obrazy”. Bardzo to śmiałe nazwanie, jak na dzisiejsze czasy, z mniej czy bardziej śmiałą kontrmyślą, kontrideą wobec lansowanego dziś hochsztaplerstwa, polegającego na tanim, głupawym przekraczaniu granic.
swiete_i_nieswiete_malowanie03swiete_i_nieswiete_malowanie04Święte czy nieświęte, ale od razu rodzi się pytanie, czy świętość i obraz to jedno i to samo, nie mówiąc o mniej czy bardziej wyczuwalnym poczuciu świętości człowieka XXI wieku i w ogóle, pomyślawszy o samym pojęciu świętości! Może już za szybko i za daleko pojechałem, ale obraz to przecież materia, tudzież materiał-towar podażny, sprzedażny, a o świętości myślimy spontanicznie, naturalnie, duchowo, że to coś, co jest niedotykalne, czego nie da się ubrać, uwyraźnić, zarysować, obłaskawić. A tu okazuje się, że niczego nie trzeba dotykać, obłaskawiać, bo i nie da się żadnej postaci świętej zauważyć! Świętych i nieświętych znamy wielu, portretowanych, ujmowanych, wyrażanych przez największych mistrzów sztuki w dziejach, ale oto w obrazach Maślankiewicza nie widzę żadnych świętych, ani pół, ani nawet ćwierć świętych. Nie ma żadnego okresu, nazwania, wszystkie obrazy są bez tytułu, mają numerację łacińską (I, II, III… XXIII…), ale formatowo wszystkie są pionowe, bez jakiejkolwiek figuracji, bez zarysów i obrysów pną się ku górze kolorem i światłem, na szczęcie bez jakiegokolwiek schematu geometrycznego, jakże chętnie konstruowanego przez wielu abstrakcjonistów, z (naiwną, nienaiwną) nadzieją, że to inteligentny przekaz dla innych planetarnych ludzików.
Z pozoru abstrakcja, którą zwykliśmy kojarzyć z pustką, ale tu czysta i mocna ekspresja, bez jakiejkolwiek kalkulacji. Ręka swobodnie puszczona w ruch, poddana intuicji, skrywanym napięciom ducha i żył. Jest w nich i cisza, i krzyk, a nawet krew, bo czerwieni tworzących akcenty i napięcia niemało w tych obrazach, ale są i błękity i szarości subtelne, wyciszone, są i nienachalne, żółcieniowe, promieniste, ciepłolubne przebłyski słońca. Słowem, narracja niby czysto malarska, ale i coś więcej, coś ponadto, co zresztą nie jest takie dziwne, zaskakujące, bo już dużo wcześniej „pogrążony” był w cyklu „Katedry”, w którym budował własne, irrealne wnętrza katedralne, brzmiące ciszą, muzyką, historią… „Ta świętość – wyznaje autor – to ulotność, niezwykłość, uwolnienie od praw grawitacji.

Hugon Bukowski

Partnerzy

abk_logo kdm_logo zpap_logo teraz_polska_logo bok_logo kt_com_logo kopd_logo mediatory_logo_2 logo_lp
zamek_krolewski_logo perly_medycyny_logo mfr_orzel2013_logo mgr_orzel2013 mpr_orzel2013 gat_2013_logo logo_pp spp_2013 egd logo
 bwl logo  thingsbulb  cbck logo orly_budownictwa_logo rig_logo_2  logo kart arena  Platforma  retail logo