Reklama
ROZMOWA MIECZYSŁAWEM BARAŃSKIM, KONSULEM HONOROWYM REPUBLIKI SŁOWENII:
 
DYPLOMACJA_szacunekCo jest ideą i celem Wielkich Pikników Pszczyńskich-Regiony Europy i świata, organizowanych przez Konsulat?

Przytoczę tu pewien cytat: „Nie należy tedy nabierać nawyku swarzenia się, waśnienia i nienawidzenia, godzi się zaś dążyć wszelkimi sposobami do pokoju i zgody. (...) Nikim tedy nie należy pogardzać, ale służyć ludziom własnymi siłami i zdolnościami ile tylko można". Tak pisał Andrzej Frycz Modrzewski w dziele „O poprawie Rzeczypospolitej" wydanym w 1551 roku.

Idea Wielkich Pikników Pszczyńskich nie zrodziła się po przeczytaniu tego dzieła. Próbuje nawiązywać do zawartych w nim najważniejszych treści porozumienia: godzenia, dążenia wszelkimi sposobami do zgody. Warto je przywoływać, przypominać.  Każde Piknikowe spotkanie odbywa się pod hasłem zbliżającym ludzi, państwa, regiony. Zdaję sobie sprawę, że nawet najbardziej wyeksponowane hasła nie zwracają zbytnio uwagi w letni pogodny dzień, gdy atrakcja goni atrakcję, a ludzie zajęci są degustowaniem potraw i gaszeniem pragnienia.

Te obchody mają na celu poszanowanie i promocję różnorodności kulturowej, budowanie partnerskich relacji z krajami członkowskimi z krajami spoza Wspólnoty. To wszystko wpisuje się w ideę Pikników.

Kolejnym bardzo znaczącym celem jest zbliżenie narodów. Spotkania pszczyńskie mają charakter Pikniku. Zatem zakładają atmosferę nieoficjalności, przyjaźni, lekkości. Ludzie przychodzą najczęściej całymi rodzinami w przekonaniu, że każdy znajdzie tam coś dla siebie. Bardzo mnie cieszy to wspólne „piknikowanie". Przez lata pokutowało przeświadczenie o sile w jedności. Jednak mam wrażenie, że jest to bardziej postulatywne, aniżeli realizowane w praktyce. Pewne zjawiska społeczne, związane z ciągłymi niedostatkami, rodziły potrzebę solidaryzmu, pomagania , wzajemnego wspierania.

Nie ukrywam, że organizacja pikniku to męczące przedsięwzięcie, ale zarazem motywujące. Więc, póki co, będziemy organizować kolejne „Wielkie Pikniki" mając nadzieję, że będą cieszyć się coraz większym zainteresowaniem.

Z radością obserwuję dziesiątki tysięcy osób każdorazowo przybywających na pszczyńskie spotkania. Jest to może nasz maleńki wkład w odradzanie wzajemnych więzów ludzkich. Zdaję sobie sprawę, że jeden lub kilka pikników nie zmienią wiele, ale jak mówił bohater „Lotu nad kukułczym gniazdem": „Przynajmniej próbowałem".

Skąd pomysł na wybór Pszczyny, jako miejsca organizacji Pikników?

Pszczyna to wyjątkowe miejsce na tego typu spotkania. Zamek i otaczający go od frontu, cudowny park, tonący o tej porze w zieleni i barwach kwiatów. Pszczyna, miasto religijnej tolerancji, styku wielu kultur: prastarej śląskiej, nowoczesnej germańskiej, czeskiej, chłopskiej, rosnącej w znaczenie miejskiej, wielkiej arystokratycznej, promieniującej z zamku oraz rodzącej się z graniczącego przemysłowego Śląska. Owo wymieszanie tworzyło nowe wartości, odkrycia. Ten element także próbujemy podkreślać w artystycznej części Pikników, prezentując obok artystów polskich i tradycyjnie ze Słowenii, wykonawców z różnych stron Starego Kontynentu, a także zapraszając solistów, zespoły z bardzo odległych państw.

Być może, a jest to moim marzeniem, w innych miastach odbywać się będą podobne plenerowe spotkania. Dodam też, że nic tak nie wyzwala inicjatywy jak zdrowa konkurencja. Skorzystaliby na tym wszyscy, gdyż wiedząc więcej, bardziej poszerza się nie tylko horyzonty, lecz także uczy tolerancji, poszanowania, odmienności.

Podczas ostatniego spotkania Prezydent Lech Wałęsa otrzymał szczególną nagrodę. Podczas Wielkiego Pikniku tradycyjnie wręczane są wyróżnienia „Orlich Laurów". Kapituła „Orlego Lauru" - składająca się z szefów przedstawicielstw dyplomatycznych akredytowanych w Polsce południowej corocznie przyznaje wyróżnienie osobom, instytucjom za ich szczególne zasługi, osiągnięcia. Tym razem statuetka symbolizującą królewskiego ptaka wzbijającego się do lotu została przyznana Lechowi Wałęsie byłemu prezydentowi RP, byłemu przewodniczącemu NSZZ „Solidarność" i laureatowi Pokojowej Nagrody Nobla.

Rola i miejsce Lecha Wałęsy w procesie przemian systemowych stanowi jednoznaczny argument dla przyznających statuetkę. Byłem wnioskodawcą tej kandydatury.

Czy została przyjęta jednogłośnie?

Nie trzeba chyba nikogo przekonywać, że w naszej przeszłości oraz współczesności niewiele mamy osób, które przebiły się do powszechnej świadomości, stały się symbolem. Lech Wałęsa, takim kimś się stał.

Lata Polski Ludowej próbuje się przedstawiać jako czas kolejnej okupacji czy nawet eksterminacji. Generalnie, jako czas obcy Polakom. Już niewielki procent społeczeństwa pamięta okres międzywojenny, czasy okupacji niemieckiej. Biedy, zniszczenia. Lata powojenne, lata młodości rodziców, obecnych 50 - 60-latków były okresem wielkich, epokowych przemian, dziełem trudu milionów ludzi. Często trudu opłaconego zdrowiem, nierzadko rozczarowaniem, ale nigdy trudu zmarnowanego. Polska była podmiotem prawa międzynarodowego, w określonej sytuacji wewnętrznej i zewnętrznej. Tylko w tamtej Polsce, chłopski syn z wioski, którą niełatwo znaleźć na dokładnych mapach, mógł wyrwać się do pracy w mieście, znaleźć ją w wielkiej Stoczni, gdzie było tysiące podobnych do niego wiejskich chłopaków dojrzewających nie tylko wiekowo, lecz także świadomościowo. Dojrzewali poprzez pracę, próby, błędy, doświadczenia, radości i smutki.

W ponad tysiącletnich dziejach, kraju, który nigdy - poza niedługim czasem - nie odgrywał znaczącej roli w historii kontynentu, a bywało, że nie istniał na żadnej mapie, niewielu jego przedstawicieli trafiło do europejskiej, dzisiaj się określa, globalnej świadomości. Bo któż, oprócz nas zna: Mickiewicza, Norwida, Traugutta, Kazimierza Wielkiego, czy nawet marszałka Józefa Piłsudskiego. Nazwisko Wałęsy zna dzisiaj cały świat.

Piastuje Pan funkcję Konsula Honorowego Republiki Słowenii, jest Pan również prezesem Zarządu Izby Gospodarczej Eksporterów i Importerów. Na czym polega działalność Izby?

Izba Gospodarcza Eksporterów i Importerów, będąca jednym z najstarszych podmiotów samorządu gospodarczego w Polsce południowej, po kilkumiesięcznej przerwie związanej ze zmianami kadrowymi, jak i nowym adresem wznowiła działalność. Choćby z racji owego „starszeństwa" warto by była! Wyznaję zasadę, że ludzie muszą się spotykać nie tylko po to, aby wymieniać grzeczności, porozmawiać o wrażeniach, ale też spotykać się po to, by pomówić o sprawach gospodarczych, kondycji rynku, uwarunkowaniach prawnych. Po to właśnie są Izby Gospodarcze. Obecnie nie ma dyrektyw ministerialnych, ani odgórnego sterowania. A przecież wolny rynek nie polega na tym, że „każdy sobie rzepkę skrobie". Dobrze funkcjonujące Izby, jak na przykład w Niemczech, są partnerem rządów nie tylko w landach, lecz także rządu centralnego i żadna decyzja gospodarcza nie może być podjęta bez konsultacji z Izbami. U nas nadal jest to warunek postulatywny, co nie znaczy, że należy z niego rezygnować. „Last but not least".

Na zakończenie bardziej osobiste pytanie. Jakim człowiekiem jest Konsul Honorowy Republiki Słowenii?

Z natury jestem człowiekiem pogodnym, dostrzegającym nie to, co dzieli, ale to, co powinno łączyć. Być może pozwala mi to też marzyć, mieć nadzieję, że wzajemne szacunek i empatia będą naprawdę ważne.

 

Dziękuję za rozmowę.

Partnerzy

abk_logo kdm_logo zpap_logo teraz_polska_logo bok_logo kt_com_logo kopd_logo mediatory_logo_2 logo_lp
zamek_krolewski_logo perly_medycyny_logo mfr_orzel2013_logo mgr_orzel2013 mpr_orzel2013 gat_2013_logo logo_pp spp_2013 egd logo
 bwl logo  thingsbulb  cbck logo orly_budownictwa_logo rig_logo_2  logo kart arena  Platforma  retail logo