Reklama
dyplomatyczny_karnawal_01Ambasadorzy i szefowie misji dyplomatycznych akredytowanych w Polsce ostatnią sobotę karnawału spędzili w restauracji-ogrodzie zimowym Krasnodwór na warszawskim Bemowie. Zaproszenie właścicieli tej restauracji, Mariusza i Krystyny Krawczyków, oraz redaktora Włodzimierza Krzyżanowskiego i jego żony Grażyny gwarantowało uczestnictwo w świetnie zorganizowanym przyjęciu.
Redaktor Włodzimierz Krzyżanowski, dziennikarz i podróżnik, który odwiedził ponad dwieście krajów świata, od lat współpracuje z korpusem dyplomatycznym i konsularnym. Już niejako zwyczajowo co najmniej dwa razy w roku zaprasza zacnych gości do najbardziej renomowanych restauracji stolicy.
Przyjęcie w Krasnodworze miało głównie staropolski charakter – dominowała polska kuchnia, chociaż nie brakowało też świetnych trunków oraz win z całego świata.
Fakt, że właśnie kończył się karnawał, pozwolił gospodarzom na odejście od klasycznej, dyplomatycznej formuły. Podczas wieczoru goście podziwiali występy artystyczne i tańce. Wszyscy bawili się znakomicie, tylko nieliczni opuścili Krasnodwór przed północą.
Na parkiecie reprezentowane były wszystkie kontynenty świata. Tanecznym porywom najbardziej ulegli dyplomaci z krajów Ameryki Południowej.
Swoistą towarzyską sensacją wieczoru była obecność doktora Samira Abu Ghoush. Ten najbardziej dzisiaj uznany na świecie chirurg plastyczny specjalnie na ten wieczór przyleciał z Arabii Saudyjskiej wraz z żoną Lidią. Towarzyszyła mu czołówka polskich chirurgów plastycznych, m.in. Krzysztof Płomiński, pierwszy polski ambasador w Arabii Saudyjskiej, prywatnie przyjaciel lekarza, oraz doktor Joanna Kurmanow, która ze wzglądu na swą wyjątkową urodę zwracała szczególną uwagę panów.
dyplomatyczny_karnawal_02Wprawdzie dr Samir Abu Ghoush jest z pochodzenia jest Palestyńczykiem, ale w gruncie rzeczy można go nazwać „obywatelem świata”, bywa bowiem równie często na Półwyspie Arabskim, jak i w Stanach Zjednoczonych czy Australii.
– Włodek Krzyżanowski podczas swojego niedawnego pobytu w Arabii Saudyjskiej i w Rijadzie zaprosił mnie na to przyjecie. Nie mogłem mu odmówić. Impreza świetna, na której są nie tylko ambasadorowie z całego świata, polscy politycy, ludzie kultury i biznesu, ale również doskonali polscy lekarze. A wśród nich ci, którzy w przeszłości pracowali w Rijadzie i których spotkałem tu po latach, jak np. kardiologa doktora Cezarego Kisera – wyjaśniał dr Samir Abu Ghoush, który niebawem otworzy swoją klinikę w Poznaniu.
Ministerstwo Spraw Zagranicznych było reprezentowane przez liczną grupę ambasadorów i wysokich rangą urzędników tego resortu.
Zaproszenie na przyjęcie w restauracji Krasnodwór przyjęło też sporo osób zza granicy.
– Nie mogło być inaczej, przyleciałam tylko na ten wieczór z Afryki, bo z góry byłam przekonana, że będzie to godny i ciekawy czas – zwierzała się Mirosława Miriam Etoga, konsul honorowa RP w Kamerunie.
– Świetna okazja do pogawędek z zacnymi ludźmi przy dobrym jadle i znakomitych trunkach – mówił senator prof. dr hab. Marek Rocki, wieloletni rektor Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie.
Godnie reprezentowana była też polska armia, na czele z gen. broni Bronisławem Kwiatkowskim i gen. brygady pilotem dr. Leszkiem Cwojdzińskim, który znaczną część wieczoru spędził w towarzystwie znakomitego czeskiego pilota-oblatywacza, konstruktora inż. Borisa Langa i jego najbliższego współpracownika inż. pilota Honzy Libo.
Kapitan Boris Lang jest właścicielem jedenastu szkół lotniczych w Polsce, więc tematów do rozmów o tym, co się dzieje na polskim niebie, nie brakowało.
Wieczór w ogrodzie zimowym Krasnodwór trafnie podsumował Dariusz Michalczewski, który doskonale bawił się w otoczeniu ambasadorów krajów Europy Zachodniej i ich małżonek.
– Znam Krasnodwór, a Włodek Krzyżanowski od lat jest moim przyjacielem, więc moja obecność jest tu niejako naturalna, ale chciałbym zwrócić uwagę na inny aspekt. Otóż, ostatnia sobota tegorocznego karnawału jest też ostatnim dniem chińskiego i mongolskiego starego roku, takim naszym Sylwestrem, a dla prawosławnych z kolei po północy zaczyna się Post. Tak więc Mongołowie, Chińczycy, Rosjanie, Białorusini itd. zazwyczaj bawią się tego dnia w kręgu swojej rodziny, swoich przyjaciół. Dzisiaj ambasadorowie tych krajów są mimo wszystko na przyjęciu wydawanym przez Krawczyków i Krzyżanowskich. Czy trzeba lepszej oceny lub rekomendacji – pytał retorycznie Dariusz Michalczewski.

WK

Partnerzy

abk_logo kdm_logo zpap_logo teraz_polska_logo bok_logo kt_com_logo kopd_logo mediatory_logo_2 logo_lp
zamek_krolewski_logo perly_medycyny_logo mfr_orzel2013_logo mgr_orzel2013 mpr_orzel2013 gat_2013_logo logo_pp spp_2013 egd logo
 bwl logo  thingsbulb  cbck logo orly_budownictwa_logo rig_logo_2  logo kart arena  Platforma  retail logo