Reklama

Rozmowa z Grażyną Szapołowską o książce Ścigając pamięć

W maju ukazała się książka Pani autorstwa zatytułowana Ścigając pamięć. Już po lekturze pierwszych stron widać, że to bardzo osobisty zapis Pani życia. Skąd wzięła się potrzeba napisania tak intymnej książki?
 
Jest to moja druga książka. Pierwsza została wydana przez Wydawnictwo Literackie w 2005 r. pod tytułem Pocałunki. Napisałam również scenariusz o Poli Negri, na którego finansowanie jest mi trudno znaleźć współproducenta.
 
Potrzeba napisania Ścigając pamięć jest wynikiem wydarzeń podczas pewnych wakacji, które nadały nową wartość tym właśnie wakacjom. Miałam zaszczyt bycia z moją mamą w jej ostatnich miesiącach. Codziennie prowadziłam rodzaj dziennika, w którym zapisywałam, co się dzieje z moim
sercem, moimi myślami, z otaczającym mnie światem i ludźmi.
 
 
Opisuje Pani wiele traumatycznych chwil, w szczególności ostatnie dni życia Pani matki – Wandy Szapołowskiej. To rodzaj wspomnień, które niejeden z nas wolałby wymazać z pamięci. Jaki cel przyświecał książce Ścigając pamięć?
 
Celem jest właśnie nie wymazywanie wspomnień, a oswojenie się ze słowem „śmierć”. Bardzo pragnęłabym, aby w szpitalach ludzie starzy nie przebywali w całkowitym osamotnieniu, co miałam okazję zauważyć niejednokrotnie. Aby nie lądowali niepotrzebnie w hospicjach, gdy na wyciągnięcie dłoni mają swoich najbliższych – dzieci.
 
Skąd pomysł na tytuł Ścigając pamięć?
 
Dni i godziny codziennego przebywania z najukochańszą osobą, z jednoczesnym zdawaniem sobie sprawy, że ona odchodzi, wyzwalają w nas szczególnego rodzaju wspomnienia. To tak, jak wtedy, gdy spotykamy się z najbliższymi podczas świąt i wspólnie, przeglądając albumy ze zdjęciami, wracamy myślami do różnego rodzaju wydarzeń. Czasem wesołych, innym razem wywołujących w nas żal i myśl „za późno”.
 
Ścigając pamięć znaczyło dla mnie wyścig ze śmiercią mamy, w który wplotłam małą część mojej pamięci o ludziach goszczących w moim życiu i w myślach…
 
Gdy zaproponowałam tytuł i napisanie książki wydawcy pani Idze Rembiszewskiej, zauważyłam, że zaakceptowała go natychmiast. Swoim niezwykłym optymizmem, którym zaraża otaczający ją świat, zmusiła mnie wręcz do podjęcia takiego wyzwania.
 
Więcej w numerze

Partnerzy

abk_logo kdm_logo zpap_logo teraz_polska_logo bok_logo kt_com_logo kopd_logo mediatory_logo_2 logo_lp
zamek_krolewski_logo perly_medycyny_logo mfr_orzel2013_logo mgr_orzel2013 mpr_orzel2013 gat_2013_logo logo_pp spp_2013 egd logo
 bwl logo  thingsbulb  cbck logo orly_budownictwa_logo rig_logo_2  logo kart arena  Platforma  retail logo