Reklama
golf1Nie padało! Deszczowy i burzowy tydzień poprzedzający turniej był powodem do niepokoju dla organizatorów i zawodników VI Edycji Turnieju o Brylant A&A.

Zorganizowana w pierwszy czerwcowy weekend z ogromnym rozmachem impreza plenerowa, podczas której golf, brylanty i towarzyska śmietanka konkurują o pierwsze miejsce na podium, musi mieć zapewnioną słoneczną pogodę. Niejeden zaciskał kciuki i spoglądał w niebo, próbując zaczarować aurę. I udało się! Sobota przywitała golfistów słoneczną, choć wietrzną pogodą, w niedzielę słońce wręcz rozpieszczało zaproszonych gości. Nie przeszkodził nawet 10-minutowy deszczyk, który na przeprosiny sprowadził cudowną tęczę rozciągniętą nad całym polem. Trudno o lepszy znak.

W turnieju uczestniczyła rekordowa liczba 81 zawodników. Nic dziwnego, skoro impreza rokrocznie odbywa się pod patronatem Polskiego Związku Golfa, a ostatnio także pod honorową opieką Ministerstwa Sportu i Turystyki. Organizatorzy zadbali o wspaniałe nagrody. Po dwóch dniach zaciętej rywalizacji zwyciężył (po raz drugi z rzędu!) Wojciech Świniarski, zdobywając nie tylko oryginalną statuetkę tematycznie związaną z golfem, ozdobioną pięknym brylantem (statuetkę tę już po raz szósty zaprojektowała Anna Majsterek, a wykonali najlepsi jubilerzy A&A Domu Jubilerskiego), ale także telewizor 42’’. Do grona zwycięzców weszła także Beata Stepułajtys wśród kobiet i Albert Krajewski z juniorów.
golf2
Do nich trafiły statuetki w postaci golfowych piłeczek z brylantami oraz weekendowe pobyty w luksusowym Ego Spa. W tym roku nagrodzeni zostali również zwycięzcy w kategoriach handicapowych. Wszyscy uczestnicy turnieju otrzymali pamiątkowe nagrody.
Rywalizacja na polu golfowym przyniosła też mnóstwo emocji licznie zgromadzonym na turnieju gościom mającym szansę obejrzeć przebieg konkursu Hole in One. Do wygrania była wspaniała brylantowa kolia, ręcznie wykonana według starej metody rękodzieła złotniczego w pracowni A&A Domu  ubilerskiego. Niestety, nikomu nie udało się jej wygrać. Natomiast po raz pierwszy zdarzyła się dogrywka w konkursie Nearest to the Pin. Okazało się, że piłeczki dwóch zawodników (Mikołaja
Kubielskiego i Alberta Krajewskiego) znalazły się w tej samej odległości od dołka. Ostatecznie wygrał Mikołaj Kubielski.


Były też nagrody za najdłuższe uderzenie. Ekskluzywne zegarki marki Frederique Constant trafiły wprost na ręce Anny Muddemann i Michała Kończaka. Podczas gdy golfiści kończyli grę, na polu obok domku klubowego trwał już wielki plenerowy
piknik. Konferansjer Krzysztof Ibisz bez przerwy zapowiadał nowe atrakcje.
Modelki prezentujące kolekcje firm Van Graaf, New-Man, DVR Fashion, Abacus i Alles, robiły miejsce pokazowi sztuki magicznej, magik ustępował miejsca pokazom tańca (Urban Dance Zone) i fitness (Fitness Klub Gymnazjon). Licznie zgromadzeni goście mieli wiele atrakcji wyboru.
Golf to piękny sport, a atmosfera pola golfowego sprawiła, że niejeden widz poczuł chęć sprawdzenia swoich możliwości. Dla zaproszonych gości zorganizowano Akademię Golfa A&A, tak aby każdy poczuł radość z trafienia do dołka i miał satysfakcję z celnie uderzonej kijem golfowym piłeczki, którą niektórzy goście po raz pierwszy grający w golfa potrafili posłać nawet na odległość 100 m. Może zagrają w następnej edycji?
A ta już za rok.
AM

Partnerzy

abk_logo kdm_logo zpap_logo teraz_polska_logo bok_logo kt_com_logo kopd_logo mediatory_logo_2 logo_lp
zamek_krolewski_logo perly_medycyny_logo mfr_orzel2013_logo mgr_orzel2013 mpr_orzel2013 gat_2013_logo logo_pp spp_2013 egd logo
 bwl logo  thingsbulb  cbck logo orly_budownictwa_logo rig_logo_2  logo kart arena  Platforma  retail logo