Reklama
Rozmowa z JE Aleksandrem Averyanovem, Ambasadorem Białorusi w Polsce
 
Panie Ambasadorze, Polskę i Białoruś łączą długoletnie więzi przyjaźni i współpracy. Jak przedstawia się historia stosunków dyplomatycznych między naszymi krajami?
 
Białoruś i Polskę łączą wielowiekowe związki. Białorusini i Polacy od dawna żyją razem. W naszej historii były nawet okresy, kiedy egzystowaliśmy w ramach jednego państwa. Jesteśmy dawnymi sąsiadami i to normalne, że w ramach sąsiedztwa zdarzają się lepsze i gorsze stosunki. Dobrze jest, że mimo iż między nami czasami „iskrzy”, zawsze potrafimy powrócić na poziom normalnego, pragmatycznego, dobrosąsiedzkiego dialogu. Przecież jak wielokrotnie podkreślał nasz prezydent: „sąsiadów się nie wybiera, oni są od Boga”. A to oznacza, że wszystkie sporne kwestie trzeba rozwiązywać, wychodząc z założenia, że jesteśmy skazani na życie obok siebie. To samo obserwujemy w naszych stosunkach dyplomatycznych. Nie po raz pierwszy jestem w Polsce. Niejednokrotnie miałem okazję doświadczyć i ocieplenia, i ochłodzenia. Ale powtórzę – pragmatyzm zawsze zwycięża. Później siadamy do stołu negocjacyjnego, by rozwiązywać nasze sąsiedzkie problemy. Z żalem muszę jednak stwierdzić, że każdy okres ochłodzenia to czas straconych możliwości. Obecnie białorusko-polskie stosunki regularnie się poprawiają. W ubiegłym roku z wizytą w Polsce gościł minister spraw zagranicznych Białorusi, odbyły się dwa spotkania na szczeblu wicepremierów Białorusi i Polski, doszły do skutku posiedzenia wszystkich instytucji współpracy dwustronnej. Ale rzecz najważniejsza – widzimy wolę i chęć utworzenia trwałego fundamentu dla dalszego rozwoju współpracy oraz perspektywę zapobieżenia powrotowi do czasów zaprzepaszczonych możliwości.
Jakie główne cele wyznaczył Pan sobie podczas misji dyplomatycznej w Polsce?
 
Cele mojej misji są proste i jednocześnie złożone. Można oczywiście zajmować się poziomem i częstotliwością kontaktów politycznych, skalą handlu wzajemnego, przyciągniętymi inwestycjami oraz innymi „wiarygodnymi wskaźnikami”. Ale meritum tkwi w czymś innym, a mianowicie – w jakości i prostocie kontaktów międzyludzkich, które tworzą tkankę relacji międzypaństwowych. Oznacza to, że razem powinniśmy stworzyć warunki dla łatwiejszego przekraczania granicy, co zakłada rozstrzygnięcie masy problemów natury technicznej: od procedury wydawania wiz i redukcji ich kosztów, do doskonalenia infrastruktury granicznej, modernizacji przejść i budowy nowych mostów. Aktywne kontakty między zwykłymi ludźmi już przekładają się na wspólne projekty biznesowe. W przyszłości za małym i średnim biznesem przyjdzie czas i na duży, co z kolei spowoduje, że politycy staną się bardziej pragmatyczni, powściągliwi w swoich ocenach. Unikatowy charakter naszych stosunków polega na tym, że jeżeli nawet potrafimy pokłócić się w polityce (rzadziej w gospodarce), to na poziomie kontaktów międzyludzkich nie kłóciliśmy się nigdy. A to oznacza, że trzeba w maksymalnym stopniu uruchomić ten bezcenny potencjał i przez wymiany – kulturalne, turystyczne, oświatowe i inne – kształtować trwałą tkankę stosunków międzypaństwowych.
 
Więcej w numerze
Foto: archiwum Ambasady Białorusi

Partnerzy

abk_logo kdm_logo zpap_logo teraz_polska_logo bok_logo kt_com_logo kopd_logo mediatory_logo_2 logo_lp
zamek_krolewski_logo perly_medycyny_logo mfr_orzel2013_logo mgr_orzel2013 mpr_orzel2013 gat_2013_logo logo_pp spp_2013 egd logo
 bwl logo  thingsbulb  cbck logo orly_budownictwa_logo rig_logo_2  logo kart arena  Platforma  retail logo